Zobacz cały wątek

Cytat: Marku oczywiście, że z gałązką, bo jak inaczej.
Kupiliśmy z Tereską działkę w 2000 roku i mamy tam kilka drzewek owocowych, nawet nie wiemy jakie to odmiany. wiemy tylko ,że jedna śliwka to węgierka, druga łowicka, trzecia rengloda żółta, rengloda czerwona, gruszka odmiana póżna i dość twarda, (dlatego długo robi się z niej nalewka) i jeszcze trzy jabłonki tej samej odmiany dość wczesnej dojrzewają w sierpniu
zrobiliśmy nalewkę ze śliwek, gruszki jak widać


Jarek Z.P. a próbowałeś z renklodą ?
Data: Nie Lut 04, 2007 9:31 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 38
Wyświetleń 13468

 

Zobacz cały wątek

Bardzo wielkie dzięki za odpowiedź tę wierzbę płaczącą mogę sobie darować, tak i brzozy.
Co zrobić z lipą .liście gubiła już w czerwcu w sierpniu była już bez liści, w ogóle nie kwitła, zauważyłem że liście toczą małe robaczki w środku liścia.
W tamtym roku zrobiłem oprysk środkiem „ Nurelle” w fazie rozwijania się pąków, lipa pięknie zakwitła siedząc pod nią to miało się wrażenie że jest się w ulu, jak od roju pszczół tak i od zapachu.
W tym roku nie opryskałem, powtórzyło się to co w poprzednich latach, brak kwiatów liście zaczęły opadać z początkiem lata.
Co zrobić z rabatami kwiatów czy małego sadu, ponad 30 drzewek owocowych jak i warzywnika. W tym roku odpuściłem bo kwiatostany zmarzły w maju były przymrozki do minus 8 stopni C. Mszyce i gąsienice zrobiły duże spustoszenie ale żal mi było żabek rzekotek . Trudno to jakoś wszystko pogodzić.
Data: 2007-10-25, 23:14
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 772
Ja swoim zeberkom podaje pokarm dla kanarków i mieszam z prosem,do tego daje proso w kłosach,jabłko pokrojone na kawałki,marchew startą,latem mlecz,natke marchewki i pietruszki,wiosna młoda pokrzywe posiekana drobna-stara sie nie nadaje bo parzy ptaki.
Jeśli chodzi o oswojenie to zależy od ptaków na ile pozwolą Ci sie zbliżyć do siebie.
Do wolierki możesz dać gałezie wierzby lub drzewek owocowych beda miały frajde w ganianiu po gałeziach.Budke najlepiej taką półotwartą w niej beda czuły sie bezpiecznie.Pamietaj,że jeśli chcesz je rozmnażać to ptaki nie moga być ze soba spokrewnione.na dno woliery możesz wysypać czysty biały piasek.Możesz też jak w domu gotujesz jajka to dac pokruszone skorupki są zrudłem wapnia potrzebnym do budowy jajka.W okresie lęgowym i podczas karmienia młodych należy podawać rozgniecione ugotowane jajko.

Zobacz cały wątek

Szanowny Bolo

Ja wiem, że temat drzewek owocowych i mojej kosiarki nie jest tak istotny jak droga S-11 ale to tylko program forum tak działa. Ja śledzę większość tematów z pozycji logowania się na portal. Program sam autamtycznie mnie informuję gdzie są nowe odpowiedzi. Wiec o żadnym celowym zdejmowaniu tematów nie ma mowy. Też jestem zainteresowany przebiegiem tej drogi, mimo iż nie przebiega ona bezpośrednio mojego domu. Jestem skłonny pomóc w zeskanowaniu mapki w dużym formacie na wersję elektroniczną potrzebowałbym tylko namiar gdzie ją mogę odebrać i ewentualnie telefon aby uzgodnić termin. Zeskanuję i prześlę do RFO.
Swoją droga mam poważny dylemat z tą kosiarką .
Pozdrawiam
Data: 2006-10-09, 11:47
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 1864

Zobacz cały wątek

królis ma pół roku... podstawą diety jest oczywiscie siano. Daję mu czasem różnego rodzaju owoce np jabłko lub marchewki, seler, por. I nie daję mu buraków. Zawsze zastanawiam sie czy mu to nie zaszkodzi! Daję mu sporadycznie również zioła suszone od weterynarza! czasem dostaje je prosto z ogrodu ale lekko pdwiędnięte. Jak kazał wet:) Gałązki drzewek owocowych np wiśnia i jabłoń! I ziarna! Rzadko! Bo zazwyczaj przesadzają oni tam z tymi witaminami, odrzywkami, minerałami... Więc ten pokarm jest firmy Animals. więc tak mniej więcej co trzy dni!Sianko ma cały czas. Dzieki wam wszystkim którzy staraja się pomoc:):*
Data: 2006-10-19, 16:02
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 13
Wyświetleń 1927

Zobacz cały wątek

ja nie jestem żaden rolnik - mieszkam w mieście od urodzenia :wink: ale poprostu dysponuje taką działeczką poza moim miastem. tak teren jest już ogrodzony. a co do drzewek owocowych to czy jabłonie są najbardziej dochodowe? "Polska jabłkiem stoii" więc niewiem czy nie będzie zbyt dużej konkurencji - moze lepiej grusze śliwy :idea: :?: chociaż w sumie na to pytanie to raczej jacyś rolnicy - sadownicy powinni sie wypowiadac
mnie osobiście najbardziej podobałaby sie hodowla iglaków ozdobnych ale też ciężko znaleźdz jakies info co gdzie i za ile itd.
Data: Wt, 22 sie 2006, 19:26
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń 7161

Zobacz cały wątek

Cytat: W Lux jest troche takich miejsc - musicie badyle az zza miedzy przywozic?....



Zawsze można do lasu podreptać i nieco krzaczorów naznosić

A tak serio – te centra w Luksemburgu, które znam (m.in. to w okolicach Diekirch), nie są duże. Chodzi mi nie tylko o wybór roślin, ale także o ich ceny. GammVert na przykład jest niezły, ale jednak dosyć drogi, a i wybór roślin dosyć ograniczony. Jeśli chce się kupić pelargonie na balkon, to jest w porządku, ale jeśli chciałoby się obsadzić ogród, kupić trochę drzewek owocowych (konkretnych odmian), pnączy (niekoniecznie najbardziej „chodliwych”) i bylin, to niestety, Floraland był bezkonkurencyjny
Data: 2008-01-17, 09:37
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 1018

Zobacz cały wątek

Chciałem również przedstawić mój ogród,w którym rosną głównie drzewa iglaste...
sosny,różne odmiany świerków,modrzewie,jałowce,tuje,krzewy(z nazwami mam kłopot )
trochę kwiatów.
Sosny już tu były,natomiast reszta posadzona przeze mnie i moich bliskich
Brak w nim drzewek owocowych,oprócz jednej jabłonki z rajskimi jabłuszkami
Ziemia na drzewka owocowe,raczej nieodpowiednia.
Postaram się tutaj pokazywać co się działo,dzieje i będzie dziać
Większość tych zdjęć juz pokazywałem, ale chciałbym by były w jednym miejscu.
Co o tym sądzicie
Data: 2007-11-22, 08:15
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 264
Wyświetleń 12985

Zobacz cały wątek

Nie no ma się rozumieć, że bez podpory w kształcie rusztowanka, nie ma mowy o jakimkolwiek odkładzie. Roślinka jest malutka (w końcu to tylko sadzonka), więc potraktuję ją jako pewnego rodzaju naukę ; )

Nie wiem czy to źle czy dobrze ale wybrałem metodę odkładu.

Gdzieś czytałem że trzeba w tym miejscy ściągnąć wąski pasek kory, ale ja sobie to daruję bo roślinka jest zdecydowanie za młoda. Użyję ukorzeniacza do drzewek owocowych bo tylko taki posiadam. Zbudowałem rusztowanie z drutu miedzianego i przymocowałem całość do obwodu doniczki.

Ciągle tylko nie wiem jak zamontować ten woreczek tak aby się trzymał a od góry był dostęp świeżego powietrza ale myślę że jakoś dam radę.

Serdeczne dzięki za pomoc : ) jak będzie po zabiegu to zamieszczę fotki z całej operacji.
Data: 2008-06-10, 15:22
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 12
Wyświetleń 550

Zobacz cały wątek

Cytat: myslisz ze jestes kozak bo masz seryjne dwa i osiem

Cytat: Przepraszam wszystkich za zamieszanie na forum ale mój młodszy brat mi buszował w kompie gdy byłem w pracy. Pozdrawiam.



na przyszlosc nie dziel sie z mlodszym bratem loginem i haslem do forum... poki co sie nic nie stalo, wkurzyles kilku kolesi, ale co bedzie jak ci brat dorwie sie do allegro np? tez pozniej bedziesz sie tak tlumaczyl jak brat zalicytuje kombajn czy 3000 sadzonek drzewek owocowych np?
Data: 2008-03-17, 10:57
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 523
Wyświetleń 41902

Zobacz cały wątek

( Wątek z 30.11.2005, ze starej wersji forum. Ewentualne wyjaśnienia oznaczono brązową kursywą ).

Griffin zadal pytanie:

"A co do tej wisni o ktorej mi mowiles Olon, to kiedy najlepiej ukorzenic? Teraz mozna, czy na wiosne?"

Griffin

Rozmnażanie drzewek owocowych ze zrazów jest zazwyczaj dość kłopotliwe. Nie mają tendencji do szybkiego wypuszczania korzeni. Wg mnie najskuteczniejszą metodą jest następujący tok postępowania:

1. Odciąć w LISTOPADZIE około dwudziesto-centrymetrowe pędy z silnych zdrewniałych już gałązek (najlepiej żeby były proste)
2. zanurzyć w ukorzeniaczu końcówki na głębokość jednego cm. Same końcówki powinny być ucięte ostrym narzędziem , prostopadle do samego zraza
3. umieścić zrazy w mieszaninie piasku i zwyczajnego torfu.Uzyskane podłoże powinno być umiarkowanie nawilgocone i tak utrzymywane. Zrazy umieścić w podłożu pionowo, tak aby powyżej poziomu ziemi wystawały jedynie dwa, trzy oczka (zawiązki przyszłorocznych liści).
4. najlepiej aby całość była wykonana gdzieś na zewnątrz w gruncie, ale można ostatecznie użyć również dużego , głębokiego pojemnika lecz koniecznie wystawić go na balkon lub do nie ogrzewanej piwnicy , na zimę.

4. Późną wiosną można przesadzić każdego zraza na swoje stałe miejsce lub do osobnej dużej doniczki, stosując już jakąś żyzną mieszankę ogrodową, jednak dobrze przepuszczalną i nie zakwaszoną. Kolejne dwa lata potrzebne są na prawidłowy rozwój masy korzeniowej. W tym czasie rozwinie się również część naziemna, którą podczas zim trzeba dobrze chronić przed mrozem bo łatwo przemarza.
Data: 2006-08-03, 20:46
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 616
Cytat:Aneto, Piotrze,

Wasze zdecydowanie w wyborze pierwszej wersji jest dla mnie dużym zaskoczeniem i strasznie jestem ciekawa jakiegoś uzasadnienia.
Według mnie "zielony owoc" brzmi trochę jak zakazany owoc, a że jest to jabłko - o tym mówi L1. "Zieloność jabłka" może być jego cechą stałą, natomiast "zieloność owocu" - cechą procesu dojrzewania.

Pozdrawiam Was


Służę wyjaśnieniem.

"Zielone jabłko" kojarzy mi się z niedojrzałością i uważam, że bardzo dobrze dopełnia pierwszy wers, w którym autor zwraca uwagę na wiek drzewa. Co do zdrobnienia - w języku potocznym zwykle używa się określeń "jabłonka" niżeli "jabłoń". Najczęściej jest to związane ze szczególnym przywiązaniem do sadzonych drzewek owocowych.

Dodatkowym atutem utworu jest odmienna perspektywa.
Zazwyczaj to ludzie dosięgają jabłek "wyciągając się" w kierunku nieba. Tutaj mamy sytuację odwrotną - dosięganie ziemi przez zielone jabłko. Jest to prawie jak sięgnięcie po dojrzałość.

I kolejny aspekt utworu, który nie wiem dlaczego jakoś dziwnie łączy się z tegorocznymi maturami i może być poniekąd moją nadinterpretacją:
"...według Bożego rozkazu:
Kto nie dotknął ziemi ni razu,
Ten nigdy nie może być w niebie"
Kto wie?

Co się natomiast tyczy zielonych owoców to może jestem dość specyficzny ale wyniosłem ze studiów, że owoc to organ rośliny zawierający w sobie nasiona, służący do ich rozsiewania. (w dużym skrócie). Z tego powodu owocami są zielone ogórki. :D:D

Oczywiście jest to znaczenie stricte botaniczne.

pozdrawiam
Piotr
Data: 20 maja 2007, 2007 20:12
 
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 836

Zobacz cały wątek

Mam kilka drobnych pytań. Jako swoje pierwsze roślinki bonsai postanowiłam hodować brzoskwinię i aronię. Brzoskwinka bardzo mi się podoba, a aronia się bardzo łatwo kształtuje i szybko rośnie. Moje pytania to:

1. Co myślicie o takich roślinach, zwłaszcza, że jestem początkująca?
2. Czy jest w tym gronie ktoś kto hodował te roślinki?
3. Czy którąś z tych roślin powinnam hodować poza domem, czy obie mogę w domu?
4. Mam dostęp do brzoskwinki domowej i dzikiej, która będzie lepsza? Osobiście zdaje mi się, że do bonsai to lepsza dzika, ma drobniejsze liście, dłuższy okres czasu ma giętkie gałązki, troszeńkę "chętniej" się one rozgałęziają...
5. Jak czytałam o hodowaniu roślin bonsai to stwierdziłam, że jest to prawie to samo co zwykła hodowla drzewek owocowych, różni się tylko częstością przycinania, metodą kształtowania i efektem wynikłym z kształtowania (choć tym ostatnim nie bardzo), no i jeszcze tym, że owocowych się nie przesadza. Mylę się czy mam rację? (Wolałabym mieć rację, bo na drzewkach owocowych się troszkę znam.)
6. Czy drzewka bonsai mają inne wymagania środowiskowe, niż zwykłe, rosnące w sadzie?

Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Data: 2008-08-05, 20:35
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 169

Zobacz cały wątek

Witam!

W styczniu zakupiłem swoje trzecie drzewko bonsai była to młoda (2 letnia) sadzonka wiązu chińskiego. Dotychczas siedziała w szklarni dlatego miałem nie mały problem z wstrzeleniem się w zapotrzebowanie w gospodarkę wodną rośliny. Było z nią sporo kłopotów lecz z czasem udało mi się opanować sytuację. Ponieważ drzewko nie wyglądało za ciekawie i non stop gubiło stare listki postanowiłem dać mu na razie spokój i nie przycinałem go... Teraz gdy drzewko odbija i zaczyna się pięknie rozwijać wiem że zrobiłem błąd. Otóż mój niczym nie pohamowany wiązik wypuścił 40cm od doniczki bujną koronę (standardowe zachowanie rośliny). Niestety nijak mi to nie pasuje w formowaniu więc będę musiał skrócić roślinkę w połowie (niestety jeszcze w okresie silnego wzrostu).

O drzewko matkę się nie boję bo jej stan uważam za opanowany i stabilny ; )
Lecz co zrobić z odciętą bujnie rozwiniętą 20 centymetrową koroną? Czy nie dało by rady w jakiś sposób jej odzyskać np. ukorzenić i zrobić z niej drugie młode drzewko? Dodam tylko iż u nasady będzie miała jakieś 3-4mm grubości i jest oczywiście zdrewniała.

Jeśli tak to jaką metodę zastosować tak żeby mieć chociaż 80% szanse powodzenia? Do szklanki z wodą nikt nie poleca... mam w domu maść ukorzeniającą do drzewek owocowych to może ją użyć i wsadzić do wilgotnej mieszanki torfowo-glebowej? hmm...
A może zbudować mały stelaż i w połowie drzewka posmarować je ukorzeniaczem i zamontować drugą malutką doniczkę z mokrym torfem? Poczekać wtedy aż się może wstępnie ukorzeni i ... no właśnie i co wtedy? kiedy będę mógł odciąć młody szczep od drzewka matki??

Bardzo proszę o wypowiedź w tej sprawie i pomoc ponieważ będzie to mój pierwszy tego typu zabieg.

Drzewko matka:

A oto jej korona (do odcięcia):
Data: 2008-06-08, 23:09
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 12
Wyświetleń 550

Zobacz cały wątek

Tak jest to działka rolna kl.VI. Do tego część działki jest w strefie ochronnej lini wysokiego napięcia, która idzie nad działką.
Nigdy nie staraliśmy się żeby ziemię odrolnić czy coś w tym rodzaju. Nie chcemy się też tam budować. Mam parę drzewek owocowych i krzewów.
W baraku trzymamy narzędzia i stół i krzesła ogrodowe. Słowem na 12 mkw baraku jest wszystko. Wystarczało w zupełności na wypad za miasto,wypicie kawy i nacieszenie się spokojem.
Działka jest pięknie położona w dolinie między lasami. Środkiem przepływa strumyczek. Do najbliższej wioski mamy 5 km. Idealne miejsce żeby odpocząć z dzieciakami na łonie przyrody.
Znaczy się było super do zeszłorocznej zimy, bo dokładnie rok temu zmienił się sąsiad na działce obok mnie i wszystko się zmieniło. Zaczął przyjeżdżać z dwoma groźnymi psami, które przeskakiwały przez nasze ogrodzenie i w pośpiechu zamykaliśmy dzieci w domku żeby ich nie pogryzły. No i oczywiście to on doniósł na nas do inspektora.
Wspomnę także, że w tej dolince oprócz nas są jeszcze 3 działki. Jak inspektor przyjechał do nas na oględziny
zainteresował się barakami także sasiadów obok. I wszyscy są w takiej samej sytuacji jak my bo mieli postawione na tej samej zasadzie co my.
Data: Czw 06 Gru, 2007
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 26
Wyświetleń 20620
Szanowna Rado bardzo ucieszyła mnie wiadomość że Rada Ministrów wydała zarządzenie dotyczące naszych psów tj. wypuszczania, prowadzania bez smyczy. W końcu ktoś pomyślał o nas obywatelach, a zwłaszcza o tych najmłodszych. Zbliżają się wakacje nie wszystkie dzieci stać na wyjazd. Większość pozostanie w naszym mieście. My dorośli musimy zadbać o ich bezpieczeństwo i o czystość wokół nas. Przyznaję, że nieraz mam dosyć tych hałaśliwych czworonogów. Ludzie mają nieraz po dwa, a nawet trzy psy. Wypuszczają je luzem ze swoich domów, lub zostawiają na cały dzień zamknięte w mieszkaniach, lub balkonach. Człowiek po ciężkiej pracy nie może w ciszy odpocząć tylko zmuszony jest wysłuchiwać wycia, czy szczekania psów. Chciałabym się dowiedzieć co nato nasza Rada Miasta. Czy ukróci swobodę psom i ich opiekunom, czy wprowadzi sankcje, i gdzie można interweniować. Proszę aby, odpowiednie obwieszczenie ukazało się w naszym mieście. Aby ta informacja dotarła do każdego mieszkańca, a zwłaszcza do każdego właściciela psa.

A teraz może na inny również nurtujący nas mieszkańców temat. A mianowicie hałasu. Czy doczekamy się nowych przepisów zabraniających hałasowania po 22 godz. tj. głośnej muzyki, czy robót. A także używania urządzeń o napędzie spalinowym chodzi tu głównie o pilarki do cięcia drzewa oraz o kosiarki bardzo przy tym hałaśliwe. Czy powinny być w ogóle używane w posesjach blisko ze sobą graniczących. Jakie powinny być zachowane odległości od linii graniczącej składowania np. złomu, drzewa opałowego, czy też sadzenia drzewek owocowych, lub innych krzewów. Czekamy na odpowiedź na powyższe pytania. I prosimy aby każdy mieszkaniec mógł się zapoznać z nowo wprowadzonymi przepisami i karami jakie może ponieść w przypadku nie przestrzegania ustawy. Dobrze byłoby, aby odpowiednie ogłoszenie ukazało się na całym terenie miasta, aby każdy mógł się z nim zapoznać. Niech mieszkańcy wiedzą jakie prawa im przysługują, a jakie nie. Chcieliśmy być przecież w UE.
Data: N, 12 cze 2005, 19:10
 
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 2251

Zobacz cały wątek

Cytat: Mam pytanie co zając je w zime


Zimą zające często zapuszczają się w pobliże siedzib ludzkich, gdzie często obgryzają korę z drzewek owocowych, zjadają też pączki drzew i krzewów. Natomiast te zające, które częściej trzymają się leśnych ostępów żywią się roślinnością leśną, którą wygrzebują spod śniegu, także i wtedy kora drzewek stanowi jeden ze składników ich diety.
Data: 2008-01-09, 20:27
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 235
Wyświetleń 12763

Zobacz cały wątek

"Jeżynowe wino"
Przeczytałam właśnie tę książkę. Powiem szczerze, że na początku nie przypadła mi do gustu, ale po skończeniu jestem pod wrażeniem. Historia znajomości Joego z Jayem naprawdę mnie urzekła. Bardzo pyszna książka z opisami sadów, warzyw, drzewek owocowych no i oczywiście tytułowego wina. Czy ktoś czytał? Jeżeli tak podzielcie się wrażeniami.
Pozdrawiam
kromeczka
Data: 2005-07-29, 14:11
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 24
Wyświetleń 2938

Zobacz cały wątek

Marku oczywiście, że z gałązką, bo jak inaczej.
Kupiliśmy z Tereską działkę w 2000 roku i mamy tam kilka drzewek owocowych, nawet nie wiemy jakie to odmiany. wiemy tylko ,że jedna śliwka to węgierka, druga łowicka, trzecia rengloda żółta, rengloda czerwona, gruszka odmiana póżna i dość twarda, (dlatego długo robi się z niej nalewka) i jeszcze trzy jabłonki tej samej odmiany dość wczesnej dojrzewają w sierpniu
zrobiliśmy nalewkę ze śliwek, gruszki jak widać
Data: Nie Sty 28, 2007 12:36 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 38
Wyświetleń 13468

Zobacz cały wątek

Ulu - ja ,gdybym miał taką działkę z domkiem to oprócz części warzywnej , kilku drzewek owocowych założyłbym na pozostałej powierzchni winnicę . Ale to ja bym tak zrobił .
Nie sadziłbym żadnych drzew, krzewów itp. wokół granicy .

Pozdrawiam - Romuald.
Data: 10-07-2005, 18:28
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 35
Wyświetleń 1524

Zobacz cały wątek

tak sie zastanawiam gdzie mozesz mieszkac i przychodzi mi jedno slowo Bednary

przeczytalem jeszcze raz twojego posta i wywnioskowalem ze chcesz byc jedynie posrednikiem i kogos zatrudnic

o produkcji drzewek owocowych i ogolnie lisciastych nie ma mowy
o produkcji krzewów iglastych nie masz pojecia

dobrze rozumuje
Data: Cz, 29 lis 2007, 23:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 13
Wyświetleń 2638
Ja też poniekąt jestem miłośnikiem ogrodów
Obok domu mam niewielki sad- kilka drzewek owocowych takich jak: jabłonie, śliwy, wiśnie i czereśnie itp. W ubiegłym roku nie było nic... no może prócz kilku wisienek

Za to ten rok zapowiada się bardzo ciekawie. Już teraz widać, że będzie dużo owoców, zwłaszcza czereśni i śliwek.

fotka sadu sprzed roku

Zobacz cały wątek

Kochana Olimpio dziękuję Ci bardzo za tak dużo ciepłych słów, które naprawdę dodają otuchy i bardzo pomagają przetrwać najgorsze chwile. Dziękuję też wszystkim innym za ciepłe słowa i Tobie Ojcze Norbi za pochwałę. Jakie to jest wpaniałe uczucie, kiedy można się do komuś wyżalić i ten ktoś rozumie problemy i potrafi pocieszyć.

A tymczasem zbliża się wiosna i czas na moje ulubione prace. Zacznę od początku. W 1998r. kupiliśmy z mężem pole, będzie tego prawie dwa hektary. Pole było jak to pole prawie łyse, leżało odłogiem, gdzieniegdzie rosła mała sosenka, albo mała brzózka samosiejka. Okolica jest przepiękna, prawie na końcu świata, nie ma ani drogi asfaltowej, ani sklepu, ani budki z piwem, tylko lasy, lasy i łąki, mała rzeczka i duża rzeka i strumyki, i stary staw (gdzie kiedyś Pan kazał ryby hodować) z rzęsą wodną i skrzypem leśnym, po lesie biegają zajączki, serenki i jelenie i lisy, są nawet dziki (ale jeszcze ani jednego nie widziałam). Nasza działka jest na końcu wsi, prawie przy lesie, a teraz po tych kilku latach już nie wygląda jak pole, wyrósł śliczny lasek, jesienią jest w nim pełno maślaków, posadziliśmy trochę drzewek owocowych i trochę iglaków, a ja zajęłam się głównie projektowaniem ogrodu i to jest to, co sprawia mi masę przyjemności i satysfakcji. Większość tego co rośnie jest dziełem przypadku i natury, bo wiedzę mam tylko książkową, całe życie mieszkałam w mieście i pojęcia nie miałam o sadzeniu i rozmnażaniu. Wyszło jednak pięknie, sama nie wiem jakim cudem, mówią ludzie, że mam rękę do kwiatów. No bo tak, wczesną wiosną są wszystkie wiosenne kwiatki, wpaniale prezentują się żonkile, hiacynty, krokusy, trochę później kwitnie mnóstwo margaretek, a później w tym samym miejscu pojawiają się rudbekie, są też niezapominajki, bratki, piękne piwonie, róże, jaśminy,
szafirki, trzykrotki, dziwaczki, dalie, goździki skalne, maczki kalifornijskie, lilie, mieczyki, chryzantemy i całe mnóstwo kwiatków, których nazw nie znam. Oczywiście mamy tam mały domeczek letniskowy, jeszcze nie wykończony, bo albo pieniędzy nie było, albo czasu, po mału jednak jest w nim coraz ładniej. Za domeczkiem jest ława, stół i miejsce, gdzie można zrobić ognisko, rosną tam dwa wielkie modrzewie i maliny. Przylatują do mnie wiejskie psy i koty, są też cztery budki, w których rozmnażają się sikorki, a w iglaku z drugiej strony domu gniazdo zrobiły sobie rudziki. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się kontynuować działalność ogrodniczą, chociaż jeszcze nie wiem, jak to w praktyce będzie wyglądało, z moim mężem nie mam ochoty tam jeździć, a on raczej nie ma ochoty nic robić, bo woli pić. Czas pokaże.
Nie napisałam tak jak chciałam, bo czasu było niewiele i musiałam pisać z przerwami.
Pozdrowienia i uściski.
Data: 2006-02-16, 14:12
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 6600
Wyświetleń 1324876

Zobacz cały wątek

Ja też poniekąt jestem miłośnikiem ogrodów
Obok domu mam niewielki sad- kilka drzewek owocowych takich jak: jabłonie, śliwy, wiśnie i czereśnie itp. W ubiegłym roku nie było nic... no może prócz kilku wisienek

Za to ten rok zapowiada się bardzo ciekawie. Już teraz widać, że będzie dużo owoców, zwłaszcza czereśni i śliwek.

fotka sadu sprzed roku
Data: 2007-05-07, 13:35
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 23
Wyświetleń 6292
Witam! Zacznę od tego iż mam działkę rolną kl VI 1000 mkw. Kiedy była kupowana rolnik od dawna jej nie uprawiał. Posiadam barak z dobudowanym tarasem. Wszystko ma razem 22 mkw i postawione jest na bloczkach betonowych. Użytkujemy go od 1998 roku i oplacaliśmy podatki do gminy jak za domek letniskowy. Niestety zmienił nam się sąsiad i pierwsze co zrobił to doniósł na nas do nadzoru, że mamy samowolę budowlaną. 9 lat temu , kiedy pytaliśmy się co możemy postawić w gminie, pani odpowiedziała, że barak może stać bez problemu, taras możemy zrobić a jedyne co musimy zrobić to zglosić wszystko do opodatkowania.
Inspektor nadzoru określił to jako obiekt budowlany niezwiązany trwale z gruntem, pełniący funkcję rekreacji indywidualnej. Napisał iż nie podlegamy pod art 29 ust1, czyli to co mamy wymagało pozwolenia na budowę. Żeby rozpocząć legalizację musieliśmy dostarczyć projekt architekta (razem z mapkami koszt 2800) i całe szczęście, że załapaliśmy się pod nowy wyrok trybunału czyli bezpłatną legalizację (inaczej do zapłaty było 25000). Teraz postępowanie jest w toku.
Cały problem tkwi w MPZP. Zabrania nowej zabudowy zagrodowej i mieszkaniowej, budynki gospodarcze można stawiać w ramach istniejącej zabudowy zagrodowej. Jest zapis na końcu wypisu z planu - iż budynki o gabarytach i funkcjach innych niż w ustaleniach planu dopuszcza się pozostawić i adaptować bez rozbudowy.
Inspektor jednak twierdzi, że ten zapis się nas nie tyczy.
Nie wiem co będzie. Szkoda tylko własnej pracy bo wszystko z mężem robiliśmy sami.
Czy ktoś wie czy inspektor miał rację podciągając nasz barak pod pozwolenie na budowę. Czy na działce rolnej nie można postawić altany do 25 mkw. Przecież w końcu MPZP zabrania zabudowy zagrodowej i mieszkaniowej. Altana niezwiązana trwale z gruntem nie jest ani jednym ani drugim.
Mam parę drzewek owocowych i krzewów, uprawiam na własny użytek razem z rodziną. Czy ktoś zna może jakiś wyrok NSA stawiający taką działkę na równi z rodzinnym ogrodem działkowym.
Przepraszam za długi tekst.

Zobacz cały wątek

To zależy od charakteru królika. Jeden będzie mniej ciekawski, drugi bardziej.
Wydaje mi się, że nadgryźć może. Ale do tego stopnia, żeby z niego wyjść to nie sądzę.
Możesz mu tam powkładać jakieś gałązki (tylko sprawdź najpierw jakich drzewek owocowych można, co by nie było to dla niego trujące), opcjonalnie rolka po papierze toaletowym (nie perfumowanym).
Data: 2007-04-25, 12:37
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 39
Wyświetleń 9952

Zobacz cały wątek

witajcie.
Do mnie wiosna przychodzi z chwilą kwitnienia drzewek owocowych; zazwyczaj jest to połowa kwietnia. Nie lubię tej szarej pochmurnej, chłodnej i deszczowej. Zupełnie co innego ciepły majowy deszczyk, lub pierwsze burze, które uwielbiam.
Pozdrawiam. Olek
Data: 2007-03-21, 20:14
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 6600
Wyświetleń 1324876

Zobacz cały wątek

Witam! Zacznę od tego iż mam działkę rolną kl VI 1000 mkw. Kiedy była kupowana rolnik od dawna jej nie uprawiał. Posiadam barak z dobudowanym tarasem. Wszystko ma razem 22 mkw i postawione jest na bloczkach betonowych. Użytkujemy go od 1998 roku i oplacaliśmy podatki do gminy jak za domek letniskowy. Niestety zmienił nam się sąsiad i pierwsze co zrobił to doniósł na nas do nadzoru, że mamy samowolę budowlaną. 9 lat temu , kiedy pytaliśmy się co możemy postawić w gminie, pani odpowiedziała, że barak może stać bez problemu, taras możemy zrobić a jedyne co musimy zrobić to zglosić wszystko do opodatkowania.
Inspektor nadzoru określił to jako obiekt budowlany niezwiązany trwale z gruntem, pełniący funkcję rekreacji indywidualnej. Napisał iż nie podlegamy pod art 29 ust1, czyli to co mamy wymagało pozwolenia na budowę. Żeby rozpocząć legalizację musieliśmy dostarczyć projekt architekta (razem z mapkami koszt 2800) i całe szczęście, że załapaliśmy się pod nowy wyrok trybunału czyli bezpłatną legalizację (inaczej do zapłaty było 25000). Teraz postępowanie jest w toku.
Cały problem tkwi w MPZP. Zabrania nowej zabudowy zagrodowej i mieszkaniowej, budynki gospodarcze można stawiać w ramach istniejącej zabudowy zagrodowej. Jest zapis na końcu wypisu z planu - iż budynki o gabarytach i funkcjach innych niż w ustaleniach planu dopuszcza się pozostawić i adaptować bez rozbudowy.
Inspektor jednak twierdzi, że ten zapis się nas nie tyczy.
Nie wiem co będzie. Szkoda tylko własnej pracy bo wszystko z mężem robiliśmy sami.
Czy ktoś wie czy inspektor miał rację podciągając nasz barak pod pozwolenie na budowę. Czy na działce rolnej nie można postawić altany do 25 mkw. Przecież w końcu MPZP zabrania zabudowy zagrodowej i mieszkaniowej. Altana niezwiązana trwale z gruntem nie jest ani jednym ani drugim.
Mam parę drzewek owocowych i krzewów, uprawiam na własny użytek razem z rodziną. Czy ktoś zna może jakiś wyrok NSA stawiający taką działkę na równi z rodzinnym ogrodem działkowym.
Przepraszam za długi tekst.
Data: Czw 29 Lis, 2007
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 26
Wyświetleń 20620
Koszenie trawnika też jest straszliwie brutalne!!! I nie dopuszcza do zakwitnięcia trawy, więc odbiera jej możliwość rozmanżania!!! Jest więc czystym złem i sadyzmem.

A przycinanie drzewek owocowych zeby lepiej owocowały? Fuj!!!

A ZJADANIE SAŁATY? W JEDNEJ CHWILI MŁODA I PEŁNA ŻYCIA - A ZARAZ POTEM....
A jesli nie z drzewek owocowych, to z jakich jeszcze można?
Data: on Pon Cze 06, 2005 4:25 am
 
Odpowiedzi: 33
Wyświetleń 1997

Zobacz cały wątek

no cóż my mieszkamy w domku jednorodzinnym i przed domem mamy duzo drzewek owocowych piaskownice hustawki a za domem mały ogródek wiec w zasadzie nie musimy chodzic daleko na spacerki
Data: 2008-04-23, 12:23
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 102
Wyświetleń 8428
Ale to świetny pomysł. Na 100% jest karłowata odmiana jabłonki, albo innych drzewek owocowych.
Fajnie to będzie wyglądać szczurki na drzewie
Data: on Śro Mar 30, 2005 6:56 pm
 
Odpowiedzi: 23
Wyświetleń 316

Zobacz cały wątek

Agrest, agrest dziś kupiłam! A w czwartek będę mieć duuuuuuuuużo więcej drzewek owocowych

Za to czosnek na rynku - tylko chiński. No się zaryczę.
Data: 2008-03-15, 14:51
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 439
Wyświetleń 11125

Zobacz cały wątek

Witam, szukam konkretnych odbiorcow drzewek owocowych na Ukrainie lub w innych kraj na wschodzie. Proponuje wspolprace. Jak jest Pan zainteresowany prosze o kontakt. Pozdrawiam
Data: Pn, 17 lis 2008, 14:42
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 60
Wyświetleń 12065

Zobacz cały wątek

Mam pytanie posiadam kilka drzewek owocowych kolo domu i chcialem sie dowiedziec co daje malowanie drzewek wapnem i ewentualnie kiedy to najlepiej zrobic
Data: 31-03-2005, 13:55
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 51
Wyświetleń 3340

Zobacz cały wątek

Czy można kształtować lub wychodować bonsai z drzewek owocowych? Np. z jabłoni, czereśni, wiśni? Czy ktoś próbował?
Data: 2006-10-17, 19:06
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 559

Zobacz cały wątek

ja coś wiem, muszą nie muszą mój Misiu nie ma bo nie chce ich gryźć, nie mogą być byle jakie, mają być z drzewek owocowych albo z brzozy
Data: 2007-02-24, 17:57
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 50
Wyświetleń 8116

Zobacz cały wątek

Raundap jest ok. Po pierwsze na jego skutki czekamy około 2 tygod bo tyle trwa dokładnie spalanie roślin. Po drugie gorąco polecam mój sposób. Nie robię oprysków- bo w zeszłym roku od tego padły mi hiacynty( mimo, że nie było wiatru i opryskiwałam w innej części ogródka)- ja biorę wiadro wody, wlewam do niego ze 2 -3 nakrętki Raundapu a następnie ławkowcem na długim kiju i zanurzonym w wiadrze mażę po chwastach . Spokojnie można smarować wokół drzewek owocowych. Ten sposób jest również skuteczny na chwasty miedzy szparami w chodniku . Robię tak od 2 lat i bardzo sobie chwale ten sposób.
Data: Pon Maj 07, 2007 9:29 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 60
Wyświetleń 1530

Zobacz cały wątek

Cytat: Grosiku-pewności nie mam,ale ta moja morela jest bardziej spłaszczona niz na tym zdjeciu:

Poza tym piszą,ze Wczesna z Morden jest samopłodna,więc dlaczego nie owocuje?Rozumiem,gdyby odpoczywała i owocowała co drugi rok,ale ona wcale


Mam duże wątpliwości co do tego zdięcia. Posiadam inne tylko, że w książce dr Tadeusza Jakubowskiego i na co zwrócił również uwagę Roman -wygląd cytryny.
Jest wiele odmian drzewek owocowych, które określa się jako samopłodne, ale zdecydowanie lepiej owocują w odpowiednim "towarzystwie" np.wiśnia Pandy 103, czy Groniasta.
Data: Sob Mar 01, 2008 10:14 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 44
Wyświetleń 567

Zobacz cały wątek

Cytat: Jest wiele odmian drzewek owocowych, które określa się jako samopłodne, ale zdecydowanie lepiej owocują w odpowiednim "towarzystwie" np.wiśnia Pandy 103, czy Groniasta.


Zdecydowanie potwierdzam.
Mam wiśnię Pandy 103 (samopłodny klon Kerezera) która do niedawna rosła samotnie i miała niewielki plon owoców. Trzymam ją jednak nadal, bo wiśnie ma naprawdę duże i stosunkowo słodkie. Od ok. 3 lat rośnie obok niej drzewo wiśni jakiejś starej lokalnej odmiany szklanki (o nieustalonej nazwie). Liczę na to, że będzie dobrym zapylaczem dla Pandy.

Dla moreli Early Orange jest chyba jednak nieco inaczej.
Mam jedno duże drzewo (ok. 10 lat) rosnące w sadzie jako jedyna morela, sąsiedzi moreli nie mają a mimo to co drugi rok zbieram tyle owoców, że nie wiadomo co z nimi robić!!!
Data: Sob Mar 01, 2008 11:23 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 44
Wyświetleń 567

Zobacz cały wątek

A używałeś kiedyś takiego nawozu?

A ja używam - do kwiatów doniczkowych, do roślin na działce (ozdobnych i owocowych), do storczyków.

Nie namawiam do używania do bonsai - jak już mówiłam, trzeba doświadczenia w uprawie roślin w ogóle i doświadczenia w stosowaniu tego nawozu. Ale dyskwalifikowanie go tylko dlatego, że się źle kojarzy, to trochę bez sensu. Z taką postawą spotykamy się u ludzi, którzy twierdzą ze bonsai to "krzywdzenie drzewek" - nie chcą nawet słuchać, że taka uprawa ma na celu uzyskanie ZDROWEGO drzewka, ze skoro takie okazy przetrwają dziesięciolecia to znaczy ze muszą mieć dobre warunki - oni i tak wiedzą lepeij.
Data: 2008-04-18, 11:25
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 25
Wyświetleń 1951

Zobacz cały wątek

Buuuu .U mnie o 4:30 było minus 5 st i szron w cieniu utrzymywał sie prawie do godz 9 .Po raz drgi zmarzły orzechy,które zdążyły pięknie odbic po pierwszym mrozie,z drzewek owocowych,to pewnie tylko papierówka sobie poradzi,bo widzę,ze kwiat na niej ładny.Wiśni,czereśni,moreli i brzoskwiń raczej nie powinnam się w tym roku spodziewać
W ogrodzie nawet funkie przymarzły-jakoś 2 sztuki przegapiłam przykrywajac je tą poscelą.....
Niewesoło jednym słowem.....
Juz wolę normalna zimę i taka samą wiosnę-anomaliom dziękuję
Data: Sro Maj 02, 2007 8:56 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 72
Wyświetleń 1309

Zobacz cały wątek

Cytat: Czy brzoskwiń nie tnie się kiedy mają kwiaty
Tak gdzieś wyczytałam i trzymałam się tego , ale może teraz lepiej


I to jest prawda, jednak w przypadku posadzenia drzewka, a w szczególności brzoskwini wiosną, należy takie cięcie wykonać jak najszybciej, wykorzystujac bezdeszczową pogodę. W przypadku posadzenia brzoskwini (jak i innych drzewek owocowych) jesienią, cięcie robimy wiosną. Brzoskwinia jest drzewkiem, które trudno się korzeni bo większość jej drobnych korzonków ulga zniszczeniu podczas wykopywania ze szkółki, aby wyrównać tą stratę stosuje się silniejsze cięcie aniżeli innych drzewek owocowych.
Data: Pon Mar 10, 2008 8:45 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 221
Wyświetleń 3034

Zobacz cały wątek

Jestem w szoku Co za błyskawiczna diagnoza i fantastyczne zalecenia
Kochany Doktorze Wilczurze to i ja zwracam się o pomoc w sprawie moich drzewek owocowych a dokładniej rzecz ujmujac jabłonek. Posiadam Papierówkę i James Grief. W ubiegłym sezonie miały sporo owoców i mogłam się nimi nacieszyć i posmakować. W tem sezonie owoców było owszem dużo ale prawie wszystkie opadły zgniłe i tylko parę uchowało się na drzewie i nadawały się do zjedzenia
CO MAM ZROBIĆ Czy da się je uratować Napewno trzeba czyms pryskać, tylko czym i kiedy

P.S. W tamtym roku były takie piękne i smaczne
Data: Czw Wrz 18, 2008 9:45 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 143
Wyświetleń 1667
Jak donoszą NW, a ściślej Pan Jabłoński od nowego roku szczęśliwi posiadacze ogródka, altanki, drzewek owocowych, nie będą się już tak bardzo cieszyć. Jeżeli masz murowane ogrodzenie, spory trawnik, a na nim piaskownicę i huśtawki dla dziecka - to musisz się liczyć, że zapłacisz znacznie większy podatek - w niektórych przypadkach wzrośnie nawet do 500% to jakiś koszmarny żart a może wydział geodezji dlatego ma problemy z wystawieniem mapki do wypisu z rejestru gruntów dla mieszkańców, ponieważ są zajęci tym ambitnym pomysłem jakoś nie wróżę poparcia Radzie Miasta i Panu Staroście długiego urzędowania.

Zobacz cały wątek

Doktor Wilczur po przeprowadzonym wywiadzie wśród pacjentów, zastanawia sie nad skierowaniem wniosku do Rzecznika Praw Drzewek Owocowych przeciwko właścicielce Borusi za niedopełnienie obowiązków w należytej opiece.
Z wywiadu wynika, że Borusia:
1.Słabo i póżno przycięła po posadzeniu drzewka pestkowe (mają małe przyrosty). Na ostatnim zdjęciu brzoskwinka, o której wcześniej była instruowana ma niepotrzebnie zostawiony czop, są to wrota dla chorób grzybowych.
2.Drzewka miały mało wody do picia, brakowało im nawozu.
3.Nie stosowała oprysków profilaktycznych, ograniczając się do walki z mszycami (nawet w lesie).

Jednak biorąc pod uwagę, emocjonalne podejście właścicielki do "mlodzieży" oraz odległość dzielącą od miejsca zamieszkania, trudności komunikacyjne (zepsuła samochód, komputer i jeszcze pralke) postanawia:
Dać jej szansę, o ile opryska wszystkie drzewka Topsinem, a nastepnie Miedzanem
Data: Sro Wrz 10, 2008 11:03 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 143
Wyświetleń 1667

Zobacz cały wątek

Cytat: Główną, a zarazem podstawową ochronę drzewek owocowych wykonuje się na początku wegetacji i ochronę tą można wykonywać zapobiegawczo środkami biologicznymi (wywar ze skrzypu czy chrzanu) lub chemicznymi np. Miedzian. Wiem ekologia itd., ja też chemii nie lubię i nikogo nie namawiam do eskalacji ochrony chemicznej, ale zupełnie nie wyobrażam sobie np. nieopryskania truskawek przeciwko szarej plesni... Sorry za lekkie zboczenie z tematu... Pozdrowionka


Co ciekawe, truskawki uprawiam 35 lat i nigdy niczym (oprócz wodą) nie pryskałem i jak dotychczas mają się dobrze.
Data: Pon Maj 19, 2008 8:00 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 143
Wyświetleń 1667

Zobacz cały wątek

Nim znów zasypię pytaniami, to chciałam szczególnie Tobie Andrzeju podziękować za wszelkie rady na temat wybierania drzewek owocowych i przygotowania dołka pod ich posadzenie Bardzo, bardzo nam się to przydało.
Przejrzałam temat ale powiem szczerze, że ciut się pogubiłam w ilości tematów na nim i jeśli była o tym mowa, to bardzo przepraszam umknęło mi.
Na jesieni posadziliśmy 3 czereśnie i jedno jabłuszko. Są one jeszcze małe, gałązki powiązane ze sobą, nie wiem czy mam je już rozwiązać? Pomyślałam, że przez zimę, to im nie będzie robiło różnicy czy są powiązane czy nie, a może łatwiej im będzie przejść zimę. Czy jak one takie młodziutkie, to mam coś z nimi robić, czy ten rok zostawić na rośnięcie? I kolejne pytanie. Mam teren podmokły i zastanawiam się czy nie byłboby dobrym pomysłem posadzenie pod nimi i w okolicy czegoś co budzi się do życia wczesną wiosną i trochę ,,wypije,, tej wody?
Data: Nie Mar 02, 2008 1:02 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 264
Wyświetleń 5183

Zobacz cały wątek

Cytat: Eeee, nie ja Ewiczku, bo nie bielę - nie mam drzewek owocowych.
Ale , tak na chłopski rozum :
emulsyjna jest farba wodorozcieńczalną, więc musi " oddychać".
Nie znam sposobów malowania samą emulsyjną ale słyszałam,
że dodaje się ją do wapna, by zwiększyć przyczepność.
Dokładniejsze informacje są pewnie w dziele drzewa owocowe, u Mietka.



a kto pisał, że rady nie muszą być tak dobre jak samopoczucie doradzających, czy coś mniej więcej tak...
a ja na własne oczy widziałam jak wilgoć spływa po ścianie pomalowanej emulsją, dlatego wyobraziłam sobie,że jak nie przepuszcza, to w dwie strony...
Data: Czw 04 Gru 2008 11:42
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1384
Wyświetleń 47932

Zobacz cały wątek

Zapał do kupowania drzewek owocowych na Allegro minął,gdy zakupione dwie (!) morele włoskie Compacta ,zachwalane przez sprzedawcę okazały się brzoskwiniami ,a brzoskwinie już mam ,zastanawiam się czy to była celowa sciema czy pomyłka ,nie dochodziłam,kupowałam jesienią ,do wiosny zapomniałam nazwy sprzedawcy,również zakupiona" rewelacyjna" jagoda kamczacka okazała się mizernym habaziem.
Zauwazyłam,że im bogatszy opis rosliny łącznie z opisem wartości odżywczych ,witamin itp,upiększony różnego formatu i koloru drukiem oraz zdjeciami z Internetu,tym mniej solidny sprzedawca ,we mnie nie wzbudza to zaufania ,kupuję u sprzedawców podajacych krótkie ,rzeczowe opisy i podający nazwy odmian.
Data: Wto 27 Sty 2009 16:16
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 23
Wyświetleń 2695

Zobacz cały wątek

Cytat: Tak jak Grażynka podejrzewała, nie wytrzymaliśmy w Krakowie i pojechaliśmy na działkę szukać zimy i zabezpieczyć drzewka (przy okazji policzyliśmy je i wyszło, że posadziliśmy w tym roku prawie 40 drzewek owocowych) przed zającami- ciekawe czy się uda. Tak wygląda nasza działka zimą



Moniko, dawno u Ciebie nie byłem, a Ty taką piękna zimę przedstawiasz To zdjęcie jest fantastyczne nawet dla mnie, który nie lubi zimy. Twoje dzieciaki też fajne. Ciekaw jestem, gdzie ostatecznie pojedziecie na ferie
Data: Czw 15 Sty 2009 22:46
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1238
Wyświetleń 52925

Zobacz cały wątek

Cytat: Tijka, będziesz to poletko zagospodarowywać, czy zostawisz taki ładny trawniczek?



Wiesz Aniu zastanawiałam się nad posadzeniem kilku drzewek owocowych -wiosną pewnie posadzę jagodę kamczacką bo ziemia tam dobra , wokoło las więc będzie chronił przed wiatrami i zimnem ,swoją drogą trochę mi szkoda takiego trawniczka . W pokrzywach przy brzozach znalazłam porzeczkę zółtą , całkiem ładny krzaczek i ją zostawiłam niech sobie rośnie - widać ją przy murze .
Data: Wto 30 Gru 2008 16:05
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1685
Wyświetleń 38454

Zobacz cały wątek

Pragnę uspokoić Hanię. Warzywek niemowlętom nie będę podawać, gdyż ich nie sadzę, albo w bardzo małej ilości, a niemowląt jeszcze w domu nie ma - syn jak dotąd nie ożenił się. Sadzę tylko pomidory, pod które zawsze daję krowiak, ogórki idą na grządkę po pomidorach w następnym roku, poza tym sadzę fasolkę szparagową, bób, odrobinę buraków, czosnku i kopru aby mieć do ogórków. Resztę działki zajmują trawa, trochę młodych drzewek owocowych, trochę krzewów owocowych, i po pierwsze kwiaty. Kompost planuję w następnym roku dawać jesienią tylko na grzędy kwiatowe. Działkę mam daleko od domu /12 km/, więc na codzienny użytek warzywa kupuję. Zostałam sama z synem po śmierci męża, syn ma taką pracę, że często go nie ma, w związku z tym potrzeby w zakresie warzyw są ograniczone.
Data: Pon 08 Gru 2008 08:10
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 118
Wyświetleń 31500

Zobacz cały wątek

Brunatna zgnilizna drzew pestkowych atakuje wyłącznie drzewa peskowe tj.wiśnie, czereśnie, śliwy, brzoskwinie i morele. Podstawowym zabiegiem ochronnym jest oprysk tych drzewek zapobiegawczo w okresie "białego (różowego) pąka miedzianem, który to oprysk zabezpiecza również drzewka przed rakiem bakteryjnym. Sugeruję po wycięciu chorych gałęzi wykonanie oprysku intrwencyjnego Topsinem, a za 10 dni innym wcześniej wymienionym.
Jeżeli chodzi o drzewa ziarnkowe tj. jabłoń i grusza na nich ta choroba nie występuje.
Główną, a zarazem podstawową ochronę drzewek owocowych wykonuje się na początku wegetacji i ochronę tą można wykonywać zapobiegawczo środkami biologicznymi (wywar ze skrzypu czy chrzanu) lub chemicznymi np. Miedzian. Środki chemiczne interwencyjne pozostawmy jako osteczność.
Data: Pon Maj 19, 2008 5:38 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 143
Wyświetleń 1667

Zobacz cały wątek

Jak donoszą NW, a ściślej Pan Jabłoński od nowego roku szczęśliwi posiadacze ogródka, altanki, drzewek owocowych, nie będą się już tak bardzo cieszyć. Jeżeli masz murowane ogrodzenie, spory trawnik, a na nim piaskownicę i huśtawki dla dziecka - to musisz się liczyć, że zapłacisz znacznie większy podatek - w niektórych przypadkach wzrośnie nawet do 500% to jakiś koszmarny żart a może wydział geodezji dlatego ma problemy z wystawieniem mapki do wypisu z rejestru gruntów dla mieszkańców, ponieważ są zajęci tym ambitnym pomysłem jakoś nie wróżę poparcia Radzie Miasta i Panu Staroście długiego urzędowania.
Data: Czw Cze 05, 2008 7:23 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 173

Zobacz cały wątek


Mieszkam na Podkarpaciu, w górzystej okolicy Beskidu Niskiego. Szukaliśmy przez ładny kawałek czasu tego miejsca, a wcześniej przez kilka lat o nim marzyliśmy. W chwili obecnej mamy kilka hektarów, na których chcemy 'wyczarować' między innymi Rajski Ogród No, ale to są plany, a zacząć trzeba od postawienia mniejszych kroczków i sporo jeszcze przed nami.. Teraz np. rozglądamy się za jakimś dobrym sprzedawca sadzonek starych odmian drzewek owocowych i generalnie wciąż jeszcze rozplanowywuję co i gdzie
Data: Pon Mar 10, 2008 8:05 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 262
Wyświetleń 3412

Zobacz cały wątek

Śliwa Amares... a ja znalazłam Amers - ciekawe, czy mówimy o tej samej...

O Polanie versus Polce chyba jest coś w temacie malina... Albo może i wałkowaliśmy ten temat jeszcze wcześniej, na poprzednim forum? Nie pamiętam już

Myślisz, że tak będzie wygodniej, omawiać wszystko tu "na kupe" niż jabłonie w temacie jabłoni, śliwy w temacie śliw itp? Nie wiem, tak się tylko zastanawiam. Zresztą mam też taką samą listę jak z winogronami listę odmian drzewek owocowych, które bym sobie chciała kupić i chetnie zasięgnę wcześniej od Was informacji, co warto posadzić a co warto jeszcze raz przemyśleć I tez tak się zastanawiam, gdzie by ją umieścić... Bo jednak nie są to same nowości
Data: Sro Mar 05, 2008 11:01 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 179

Zobacz cały wątek

Witaj Juleczko wśród nas. Nie martw sie początkowymi trudnościami w poruszaniu sie po naszym forum. Żebyś Ty widziała rozpacz w moich oczach jak mi uciekł koń i zamiast Grosika pojawił się Gość Nie potrafię Ci odpowiedzieć czy borówkę lubią zające lub zajęczyce, ale wiem jedno na pewno. Przy przesadzaniu drzewek czy krzewów owocowych wiele korzonków, a nawet korzeni zostaje uszkodzonych. Aby przywrócić równowagę pomiędzy częścią podziemną, a nadziemną należy mocno przyciąć część nadziemną.
Data: Nie Kwi 06, 2008 8:57 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 83
Wyświetleń 1269

Zobacz cały wątek

Cebulko Na poprzedniej stronie przekonywaliśmy Cię z Wacem o słuszności posadzenia od razu drzewek owocowych, ale chodzi ogólnie o drzewka. Posunełabym się dalej w tym temacie i powiedziałabym, że wydzieliłabym teren nawet nie wielki , ogradzając go, aby budowa nie tkneła go i na nim prowadziłabym prace ogrodnicze.
Pierwsze co bym zrobiła, to przeorała ten odzielony teren (poza budową) Dopóki jest pusta działka nie ma problemu z jeżdzeniem traktorem. Teraz jak mamy już dom, a wcześniej stanęły fundamenty już nie mogliśmy skorzystać z pomocy traktora z terenu ,,zza domem,,

Drugim takim błędem , którego akurat przypadkowo udało mi się uniknąć, jest wytyczanie ścieżek. Miałam już zaplanowane jak mają iść ścieżki, albo bliżej ścian domu, albo bliżej ogrodzenia, aby pasowało mi z aranżacją ogordową. Traf chciał, że przeboje z fachowcami zatrzymały moje prace ogrodowe. Mieszkamy od września, i już koło listopada, same ścieżki się utworzyły, w związku z użytkowaniem przez nas terenu i w kilku miejscach zupełnie nie pokrywają się z planami czyli warto ze ścieżkami poczekać, aż same się zrobią i wtedy ich miejsce będzie najlepszym miejscem
Data: Pon Sty 21, 2008 12:51 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 73
Wyświetleń 1272

Zobacz cały wątek

Na Warmii jest też "trudny" klimat, więc posadziłam morwę białą Jest młoda, młodziutka, ale mam nadzieję, że się zaaklimatyzuje, a owoce (kiedy to będzie???) będą pyszne, bo własne

O drzewach wocowych można poczytać tutaj:
- - odnośniki do wartościowych wątków, w których z kolei można znaleźć porady, doświadczenia forumków i linki do stron zewnętrznych. Warto poczytać!!!

- Wybieramy... Jakie drzewa owocowe ?
- Jaka odmiana śliwki ?

- Czereśnia
- Gruszka konferencja na pigwie
- Stare, dobre jabłonie
- Dobra jabłoń ...
- Jakie posadzić jabłonki

- Sadzenie drzew owocowych
- Jaka pora jest najlepsza na sadzenie drzewek owocowych?

- Komunikaty PIORiN o zagrożeniu ...
- Opryski drzew owocowych
- Drzewka owocowe - opryski

- Najwcześniej i najpóźniej owocujące drzewa i krzewy
- Ozdobne jabłonie
- Ozdobne grusze

- Zapobieganie kwitnieniu i owocowaniu
- Szczepienie drzewek, krzewów owocowych oraz warzyw
- Formowanie drzew owocowych
Data: Pią 16 Sty 2009 15:43
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 41
Wyświetleń 1255

Zobacz cały wątek

Witam wszystkich Od kilku dni czytam i czytam posty na ekotopiku i nie mogę wyjść ze zdumienia jaką niektórzy forowicze wiedzę tajemną posiedli Przyznaję się że trafiłem na Forum przez Gógla szukając info na temat odmian winorośli i zapylaczy dla moich drzewek owocowych, ale cieszę się, że tu trafiłem i jestem pod wielkim wrażeniem.
No to jeszcze coś o mojej jeździe na zielone - jestem blokowym mieszczuchem, ale wyżywam się na RODzie czyli działce która czasem coś rodzi (chociaż nie w takich sezonach jak 2007 ). Interesują mnie przede wszystkim uprawy sadownicze i rośliny ozdobne (warzywka kręciły mnie dobrych pare lat wstecz). Mam awersje do monokultur dlatego w ogródku są stare i nowe odmiany, starodrzew oraz babydrzew i to w niezłym nieładzie
Macie tutaj niesamowitą atmosferkę i dużo wiadomości (kiedy ja to wszystko przeczytam ). Może i mnie kiedyś uda się zapościć jakąś poradą (metoda prób i błedów generalnie u mnie działa, ale czasem pacjent [czytaj: roślina] tego nie przeżywa). Pozdrowionka
Data: Nie Maj 11, 2008 10:40 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 262
Wyświetleń 3412

Zobacz cały wątek

Witaj Romanie dziękuję za pozdrowienia dla mnie oraz mojej małżonki. Okulizacja dla drzewek owocowych i nie tylko jest taka sama, istotny jest jedynie termin jej wykonania.
Natomiast nigdy nie udało mi się zaszczepić winorośli, mimo że wydaje mi się iż dokładnie przestrzegałem Twoich i nie tylko Twoich wskazówek.
Nawet by Ci przez myśl nie przeszło, (z resztą mnie też),
że jestem posiadaczem Twoich 4 odmian.Mają obecnie 12 lat, a są to: Schuyler, Perła Zali, Agat doński i Alden.Była jeszcze Blanka ale przy przesadzaniu kilkuletniej wypadła.Widzieliśmy się osobiście tylko raz, kiedy przed 12 laty przypadkowo nawiedziłem Twój ogród.Wtedy też, po gruntownym przepytani tj. skąd?,jaka gleba?,czy to ogródek? zasugerowałeś w/w odmiany.Teraz po latch rozumię Twoje pytania.Niektóre informacje czy zalecenia: Agat (byłem na ma niego strasznie napalony)-ma duże pestki, Schuyler- wymaga oprysków przeciwko mączniakowi,dokładnie te sadzonki zabezpiecz przed zimą.Cieszę się bardzo, że spotkaliśmy sie na tym forum.
Data: Wto Lut 12, 2008 8:35 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 262
Wyświetleń 3412

Zobacz cały wątek

Witam
Na początku chcę poinformować ,że nie jestem działkowcem i nie znam się na pielęgnacji drzewek owocowych. Nabyłem na wiosnę tego roku mały 5 arowy posiany trawą skrawek ziemi na którym rosną 3 drzewka brzoskwiniowe. Nie sadzę ,żeby kiedykolwiek były prawidłowo pielęgnowane ponieważ maja wiele bocznych ,cienkich odrostów. Drzewka nie są stare(powiem tak pień jest grubości grubej ręki powiedzmy około 15-cm średnicy, i jak udało mi się ustalić posadził go poprzedni właściciel jakieś 10-12 lat temu) Na wiosnę zgodnie z moją czyli słabiutką wiedzą poobcinałem te najcieńsze odrosty z reguły na dole drzewka, jak na ironie zaowocowały one tak obficie jak nigdy dotąd (ponoć)Było tak dużo owoców ,że gałęzie nie tylko dosłownie ale w rzeczywistości dotykały ziemi. Niestety pod wpływem ciężaru trzy gałęzie się ułamały. A teraz moje pytanie do specjalistów. Czy można jeszcze teraz lub na wiosnę poprzycinać gałęzie u tych drzewek? Mam na myśli poskracać je . Jeśli tak, to ile procent długości gałęzi można przyciąć , czy zrobić to na wszystkich gałęziach czy tylko na części? Moim celem jest żeby nie rosły na wysokość tylko na grubość.
Jeśli ten opis pozwoli komuś wystawić jakąś diagnozę to bardzo bym prosił
pozdrawiam
Data: Pon 15 Gru 2008 12:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 497

Zobacz cały wątek

Dziękuję Doktorze Wilczurze w imieniu moich drzewek.
Dziękuję również za wyrozumiałość.

Rzeczywiście ten pierwszy rok niezdarnie mi poszło. Poza mszycami jednak, nie widziałam wcześniej żadnych oznak choroby. Listki były zieleniutkie i lśniące. Dopiero teraz na początku września, kiedy wróciłam z Wałcza zauważyłam, że drzewka jakieś chore.

Lałam pod każde drzewo po dwa wiadra wody raz w tygodniu. 600l na jedno podlewanie.

Co do składników pokarmowych to myślałam, że w pierwszym roku wystarczy duża ilość kompostu na dno każdego dołka przy sadzeniu, ale widać nie wystarczyło jedzonka.

Cięcie przeprowadzałam z książką pana Augustyna Mika "Sztuka cięcia drzew i krzewów owocowych " w ręku. Liczyłam oczka na każdej gałązce i wydawało się mi, że dużo urosły przez lato, ale skoro Doktor Wilczur mówi, że mało to wierzę, że mało. I co teraz na zawsze będę miała za mało wyrośnięte? Czy jeszcze kiedyś uda się zagęścić koronę?

Co do czopa, to chodzi o ten czubek? Qurcze po szkoleniu na Mioduszynie,wszystkie czopy wyszukiwałam i obcinałam, na innych brzoskwinkach i nektarynach, a wielkiego czopa na czubku nie zauważyłam.

Czyli TopsinemM70WP mam opryskać wszystkie drzewka teraz. Miedzianem jak opadną liście, czy kiedy? Oczywiście liście zgrabię.

Jeszcze raz dziękuję. /Jedynko wybacz, ale bardzo chcę uściskać i ucałować Twojego Grosika/
Data: Sro Wrz 10, 2008 6:16 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 143
Wyświetleń 1667

Zobacz cały wątek

Koleżanki i koledzy.
Nie dywagujmy może na temat słuszności tego czy owego sposobu pozyskiwania materiału na bonsai, bo jak wiadomo jest ich wiele i potrafią się diametralnie od siebie różnić. Przecież chyba każdy sposób jest dobry jeśłi jego finałem jest piękny okaz bonsai, a droga do celu sprawiła autorowi wiele radości i zadowolenia, prawda

My jednak tu mamy inny problem. Pamiętajcie że autor wątku ma do czynienia ze środowiskiem akademickim, które będzie musiał przekonać do słuszności wyboru swojego tematu. Nie wiemy jak istotne jest dla tego grona trzymanie się w pracach magisterskich tematyki stricte szkółkarskiej. Nie wiemy też jak bardzo konserwatywne jest to gremium. A ścisłe fakty są takie, że rzuciwszy okiem na hasło "szkółkarstwo" w jednej z najnowszych encyklopedii znalazłem na początku dość sporego opisu następującą definicję:
" szkółkarstwo: dział ogrodnictwa zajmujący się produkcją podkładek oraz rozmnażaniem drzew i krzewów owocowych i ozdobnych, także nauka o ich rozmnażaniu w szkółce. Obejmuje kilka wyspecjalizowanych działów produkcyjnych: a) utrzymywanie mateczników do pobierania zrazó, sadzonek, pędów, odrostów, nasion; b) produkcję podkładek; c) wyprowadzanie drzewek poprzez szczepienie lub okulizację; d) produkcję rośłin krzewiastych i truskawek z sadzonek różnego typu. ..."

A więc przede wszystkim rozmnażanie na wszelkie sposoby... Z zakwalifikowaniem samego BONSAI do którejkolwiek kategorii miałbym osobiście duży problem. W świetle ścisłego podejścia do definicji szkółkarstwo i bonsai mają wspólny mianownik jedynie na etapie przygotowania materiału na bonsai. Wspomniane zas przez Jacka 1000 szkółek w Seulu należałoby raczej chyba nazwać plantacjami lub farmami na których nie tylko przygotowuje się materiał ale również na dużą skalę tworzy same BONSAI. Co innego, jeśli będziemy rozpatrywać kwestie materiału na bonsai, jednak jego związek z samym bonsai jest przecież mizerny, dopóki nie trafi pod opiekę bonsaisty i nie stanie się tym co bonsai winniśmy nazywać, czyli rośliną formowaną, przycinaną i pielęgnowaną wg wielu bardzo ważnych kanonów i zasad, współgrającą z pojemnikiem i spełniającą wiele wytycznych dotyczących właściwej harmoni i dramaturgii kompozycji. Hodowla bonsai na tak dużą skale jak to ma miejsce w Seulu jest moim zdaniem zjawiskiem stosunkowo (jak na historię bonsai) młodym i chyba nie zdążyła zostać jeszcze sklasyfikowana. SAI ma więc okazję stworzyć właściwie precedens, jeśłi środowisko profesorskie zaakceptuje jego propozycję.

Myślę SAI, że moimi rozważaniami pomogłem Ci nieco i utwierdziłęm Cię w przekonaniu że rozmowa z potencjalnym promotorem i recenzentem pracy powinna być przez Ciebie przeprowadzona jak najprędzej, abyś mógł wyczuć czy "grunt" intelektualny tych osób jest podatny na takie innowacyjne i oryginalne podejście do kwestii szkółkarstwa.
Data: 2006-12-14, 23:02
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 781

Zobacz cały wątek

Tak jak Grażynka podejrzewała, nie wytrzymaliśmy w Krakowie i pojechaliśmy na działkę szukać zimy i zabezpieczyć drzewka (przy okazji policzyliśmy je i wyszło, że posadziliśmy w tym roku prawie 40 drzewek owocowych) przed zającami- ciekawe czy się uda. Tak wygląda nasza działka zimą
Data: Sro 31 Gru 2008 12:25
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1238
Wyświetleń 52925

Zobacz cały wątek

Zacznijmy od drzewek więc:

Zakup i sadzenie drzewek było jednym z punktów projektu, którego koordynatorem był właśnie nasz kolega.
Trzeba tutaj odróżnić dwa rodzaje tych drzewek 1. Owocowe - 1000 sztuk które planowano zakupić w jednym z parków krajobrazowych nad Dolną Wisłą oraz
2. - 7000 trześni (czereśni ptasiej) ktorą miały przygotować same nadleśnictwa z RDLP RADOM.
Co do pierwszej partii (1000 owocowych) ustalenia ze szkółka były takie - drzewka można odebrać po pierwszych przymrozkach jak opadną liście (kto się trochę zna to wiem, że to najrozsądniejsze rozwiązanie bo drzewka wtedy odpoczywają i łatwiej się przyjmują po posadzeniu). Było więc tak że dostaliśmy cynk przyjeżdżajcie bo opadły liście i były mrozy. Rzeczony kolega pojechał więc (na transport były środki) odebrał je i złożył u siebie (takie były uzgodnienia) dziś żałujemy że nie przywieźliśmy ich do Siedlec.
Mniej więcej w tym samym czasie oświadczył nam że niestety dowiedział się że nadleśnictwa nie mają sadzonek trześni.
Były dwa rozwiązania powiadomić wszystkich że ten punkt harmonogramu nie wypali albo jednak znaleźć te drzewka - kolega powiadomił że nie ma i nie będzie, a RDLP też nie znalazła miejsca z którego można je wziąć. W tym momencie nie odpuszczając sprawy po kilkunastu telefonach znalazłem drzewka w szkółce w Stanisławowie k. Węgrowa. Kiedy ustaliłem, że są przeprowadziłem wszystkie negocjacje pomiędzy właścicielem szkółki a RDLP w osobie p. Zawadzkiego. Suma sumarum drzewka trafiły do nadleśnictw bo o to chodziło. Jednak w momencie gdy tam trafiły już nie można było ich sadzić bo trwała zima na dobre . Ustalono w tym momencie, że zrobimy to wiosną.

Jeśli chodzi o stan, w jakim są drzewka to nigdy nie dostaliśmy żadnych sygnałów że coś jest nie tak i że przydałoby się zorganizować coś do ich przykrycia. Na pewno byśmy pomogli.

Czy ktoś myśli że Towarzystwo mogło by działać na szkodę projektu pod którym się podpisuje ???- kolega twierdzi że to celowa robota i chcieliśmy go skompromitować.

Teraz mamy oto taką bardzo ciekawą sytuację że jesteśmy umówieni z częścią nadleśnictw na sadzenie (na szczęście trześnia jest u nich) a kolega który tak nam wyrzuca jacy to jesteśmy, gdy widzi na wyświetlaczu swojego telefonu że próbujemy się skontaktować wyłącza telefon- jak to skomentować ????

Jeden fakt
Przez cały czas trwania projektu ( z wyjątkiem ostatniego m-ca) otrzymywał za swoją pracę wynagrodzenie koordynatora. Na jego głowie było wiec zorganizowanie zakupu sadzonek. Nie było to więc z jego strony poświeceniem, a obowiązkiem który każdy koordynator podejmuje rozpoczynając projekt.
Data: 2006-04-14, 11:17
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 57
Wyświetleń 12330

Zobacz cały wątek

Mirzan miałam na myśli chemię ogrodową, a Ty mi tak pojechałeś .Zapewniam Cię, że niczego nie udaję..nie pryskam drzewek owocowych, używam gnojówek, kompostów.

Chemii prawie nie używam. nie miałam zamiaru ani się wybielać, ani przypodobywać ekologom, i innym zielonym działaczom i zwolennikom. Zwyczajnie nie użyłam dotąd żadnego oprysku zwalczającego zielsko.

Ależ Ty jesteś dosłowny
Data: Czw 25 Gru 2008 20:10
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 961

Zobacz cały wątek

Ewuniu witaj serdecznie.

Dziękuję za odwiedziny, ja również byłam w twoim ogródku. Jeśli wszystkie te
kwiatki z fotek rosną w twoim ogrodzie to masz spory areał kwiatowy.
Zauważyłam warzywniak koło drzewek owocowych i małą plantację chyba
truskawek. To masz co robić. Jednak to przyjemność.
Data: Pią 23 Sty 2009 17:21
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 152
Wyświetleń 3529

Zobacz cały wątek


Usunęliśmy tylko to co było absolutnie konieczne, chore, spróchniałe, no i obniżyliśmy jabłonie. Dzięki temu faktycznie pojaśniało. Mamy nawet miejsce na posadzenie nowych drzewek owocowych.
Kopania ogrodu nie lubię zbyt wiele musieliśmy przekopać ostatnio. Zdecydowanie wolałabym dbać tylko o to co już jest. Niestety kopania jeszcze trochę mnie czeka, bo wiosną będę dosadzać kolejne winogronkowe krzewy no i trochę innych roślin.
Data: Czw 18 Gru 2008 15:52
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 718
Wyświetleń 18452

Zobacz cały wątek

Zaskoczyłaś mnie, minismoku, tym pytaniem. Nawet nie pomyślałem, żeby krzewów i drzewek kupować więcej niż po jednym okazie. Nie zakładam szkółki, ani hurtowni, nie jestem też strażnikiem...
Za wyjątkiem owocowych i okrywowych, to pojedyncze...
Data: Pią 05 Gru 2008 21:02
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1422
Wyświetleń 42517
Wiec przyczyny gryzienia krat przez szczurkow znam dwie:
1. Brak jej mozliwosci scierania zebow (lodygi mlodych owocowych drzewek, wapno, kolby)
2. Najbardziej prawdopodobnym powodem jest brak dostatecznej ilosci wolnosci... Od czasu jak poswiecam swojemu szczurkowi wiecej czasu - 2 lub 3 godzinki dziennie, mala sie wybiega i juz nie gryzie krat
Data: on Wto Lut 11, 2003 9:13 pm
 
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 432

Zobacz cały wątek

Gryzonie w ogrodzie :
Samica rodzi 2-5 razy w ciągu roku po 3-9 młodych. Zimą są aktywne w dzień: budują pod śniegiem tunele prowadzące do żerowisk (często do korzeni drzew owocowych).

Mysz polna
Żyje w ogrodach, sadach, na łąkach i polach, na brzegach lasów i zarośli. Jest szaro- lub żółtaworuda z ciemną pręgą wzdłuż grzbietu i białym spodem ciała. Jej tułów z głową ma 10-12 cm długości, a ogon – około 8 cm. Żyje do 1,5 roku. Buduje długie, proste nory położone płytko pod powierzchnią ziemi. Samica rodzi 3-4 razy w roku po 2-9 młodych.

Nornik polny
Żyje na łąkach i nieużytkach, na brzegach lasów, w szkółkach drzewek, a także w ogrodach. Ma krępe ciało, krótką głowę i tępo zakończony pysk. Jest żółtawobrunatny lub żółtawoszary, a boki, brzuch i stopy ma jasnoszare. Jego ciało zwykle ma długość 9-11 cm, ogon około 3 cm. Nornik żyje zwykle od 2-4,5 miesięcy, często w koloniach. W ciągu życia samica rodzi 6-7-krotnie po 4-9 młodych w miocie. Samce i samice opiekują się potomstwem swoim i obcym, zatem śmierć rodziców nie pociąga za sobą śmierci młodych. Nornik żeruje w promieniu około 15 m wokół nory. Nie zapada w sen zimowy. Pod śniegiem buduje tunele z ziemi i trawy. Część norników przenosi się do drewnianych zabudowań w ogrodach (gdzie mogą rozmnażać się też zimą). Latem nornik jest aktywny od wieczora do rana, zimą żeruje za dnia. Jest najliczniej występującym i najgroźniejszym szkodnikiem wśród gryzoni.

Mysz zaroślowa
Żyje w lasach, parkach, sadach i ogrodach. Jest żółtawobrunatna, z białawym spodem ciała. Ma duże uszy i długie, wąskie stopy. Jej tułów z głową ma 8-10 cm długości, a ogon około 8 cm. Żyje do 1,5 roku. Kopie głębokie nory z 2-3 otworami wylotowymi, które można rozpoznać po małych kopczykach piasku. Długość nory z gniazdem dochodzi do 1 m. Samica rodzi 2-4 razy w ciągu roku po 2-8 młodych.

Karczownik ziemnowodny
Najchętniej zakłada nory w wilgotnej glebie, w miejscach nieuprawianych, ale też w ogrodach i sadach. Ma szeroką i grubą głowę z tępo zakończonym pyskiem, małe uszy ukryte w sierści, grzbiet szaro- lub ciemnobrunatny, a brzuch szary. Bywają też osobniki czarne. Długość głowy i tułowia wynosi 12-20 cm, a ogona 5-14 cm. Nie żyje dłużej niż dwa lata. Nora składa się z gniazda, 1-2 komór spichrzowych oraz odchodzących od nich wielopoziomowych, długich (do kilkunastu metrów) korytarzy. Z wypchniętej ziemi formuje płaskie kopczyki w odległości 10-30 cm od wlotu nory. Jeśli nora jest położona w pobliżu zbiornika wodnego, jeden z korytarzy prowadzi do wody. Charakterystyczne dla karczownika są zatkane wyloty nor. Samica rodzi 2-5 razy w ciągu roku po 3-9 młodych. Zimą są aktywne w dzień: budują pod śniegiem tunele prowadzące do żerowisk (często do korzeni drzew owocowych).
Data: Wto Gru 04, 2007 5:01 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 82
Wyświetleń 1512

Zobacz cały wątek

Eeee, nie ja Ewiczku, bo nie bielę - nie mam drzewek owocowych.
Ale , tak na chłopski rozum :
emulsyjna jest farba wodorozcieńczalną, więc musi " oddychać".
Nie znam sposobów malowania samą emulsyjną ale słyszałam,
że dodaje się ją do wapna, by zwiększyć przyczepność.
Dokładniejsze informacje są pewnie w dziele drzewa owocowe, u Mietka.
Data: Czw 04 Gru 2008 11:37
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1384
Wyświetleń 47932

Zobacz cały wątek

witam,

jak w temacie szukam dostawców/producentów

drzewek ozdobnych, owocowych
kwiatów
nasion
ziół
nawozów
ziemi, czarnoziemów
narzędzi ogrodowych
elementów ozdobnych typy figurki,fontanny,wiatraki itp.
mebli ogrodowych,altan
i ogólnie wszystkiego co jest związane z ogrodem

proszę o kontakt na pw lub tel. 793261289

pozdrawiam.
Data: Pt, 24 paź 2008, 10:42
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 180

Zobacz cały wątek

One tak fajnie obgryzają, że wszystko wygląda jak ucięte skośnie sekatorem Róże dzięki temu pięknie się zagęszczają Gorzej ze świerkami, rhododendronami i pniami młodych drzewek owocowych - drzewka ogałacają z kory tak skutecznie, że są do wyrzucenia
Data: Sro 28 Sty 2009 20:27
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 149
Wyświetleń 2380

Zobacz cały wątek

A teraz w "Anomaliach " powinny pojawić się zdjecia zmarznietych Magnolii,orzechów ,drzewek owocowych i bylin
Oj,smutny byłby to widok
Data: Czw Maj 03, 2007 3:31 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 112
Wyświetleń 2087

Zobacz cały wątek

Ale byłam dzisiaj w fajnej szkółce.
Najpierw znalazłam taką informację w necie:
"Już 10 lat pomyślnie rozwija się szkółka drzew owocowych w Dobrej (gmina Sędziejowice). Założył ją w 1991r. p. Jan Spętany i prowadzi wspólnie z rodziną. Ponieważ szkółka jest założona na terenie nie użytkowanym dotychczas sadowniczo, wpływa to korzystnie na zdrowotność produkowanego materiału.

Aby sprostać wymaganiom rynku i zaspokoić potrzeby sadowników i amatorów, w ostatnich latach znacznie poszerzono ilość odmian. Szczególnie wśród amatorów następuje powrót do starych odmian jabłoni i grusz.

Jabłonie prowadzone na podkładkach karłowych i półkarłowych stanowią najliczniejszą grupę oferowanych drzewek i wśród nich produkowane są następujące odmiany: Szampion, Lired, Katja, Jester, Novomac, Fredom, Paulared, Lodel, James Grieve, Beforest, Titówka, Oliwka żółta, Red Boskoop, Kronselska, Królowa Renet, Malinowa Oberlandzka i Kosztela.

Z grusz produkowane są odmiany: Faworytka, Konferencja, Bera Hardego, General Leclerc, Lukasówka i Bergamota Kolorowa.

Ze śliw szkółka oferuje odmiany: Herman, Węgierka Wczesna, Opal, Cacanska Najbolia i Renkloda Ulena. Czereśnie występują w odmianach: Hedelfińska, Van i Burlat. Wiśne: Pandy, Groniasta, Nefris, Northstar i Łutówka. Brzoskwinie - Royalvee, Reliance, Rakoniewicka i dwie odmiany nektaryn. Morele - Early Orange oraz siewka orzechów włoskich.

Dodatkowo dla ogródków ozdobnych produkowane są jabłonie rajskie i dekoracyjne odmiany śliw.

Poza produkcją towarową w gospodarstwie znajduje się kolekcja ok.100 odmian drzew owocowych w tym 40 jabłoni i 22 śliwy. Pozwala to na praktyczną ocenę wartości użytkowej odmian.

Drzewka z tej szkółki są znane i cenione na terenie kilku sąsiednich powiatów."
Sprawdziłam na mapie, że to tylko 50 km ode mnie i pojechałam /a że drajwer ze mnie początkujący to 40 km nadłożyłam, bo zabłądziłam/. Co prawda nie było właściciela, ale była jego mama /bo teraz głównym szefem jest syn/ i zaprosiła mnie do ich sadu. Wspaniały. Dostałam calą torbę różnych gruszek, jabłek, śliwek, nektarynek...
Już nie martwię się o swój mały sadek. Mam przyjechać w przyszłym tygodniu to dostanę wszelkie wskazówki i pomoc w rozplanowaniu posadzenia wybranych gatunków drzewek. Cały sad zakupię w jednym miejscu.
Wstepnie wybrałyśmy:
jabłonie- Titówka, Oliwka żółta, Kronselska, Królowa Renet, Malinowa Oberlandzka i Kosztela. /no może jeszcze jakaś dojdzie jako konieczny zapylacz/
grusze- Faworytka, Konferencja
nad śliwami jeszcze się zastanowimy, bo mam pobróbować
czereśnie- Hedelfińska i Burlat,
wiśnie mają być dwie, brzoskwinia, morelka i nektaryna po jednej, ale nazw zapomniałam tez mam sobie popróbować niektóre.
Mają tam też krzewy - agrest, porzeczki...
A ceny drzewek chyba niewygórowane, bo maksymalnie 12 zł. Czyli za niecałe 300zł cały sad.
Data: Pią Sie 17, 2007 4:09 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 48
Wyświetleń 1198

Zobacz cały wątek

Witam.
Założyłem nowy temat aby nie psuć innych wątków.
Zanim jednak skopiuję niektóre (dobre ) gatunki drzew, to posłużę się inną stroną, aby wprowadzić Was w temat.

Sylwoterapia ( drzewoterapia ) ma wiele zalet. Praktycznie każdy ma do niej dostęp, jest bezbolesna i do tego nic nie kosztuje! Z dobroczynnego działania drzew leśnych, drzewek owocowych, a także krzewów, można czerpać na różne sposoby: po pierwsze, poprzez wzrok – spoglądanie na połacie zieleni od stresowuje i dodaje optymizmu. Nieprzypadkowo często mówi się, że zieleń to kolor nadziei – bardzo pomaga w chwilach rezygnacji, smutku, w depresji. Drugi z poziomów naszych odczuć to węch
– aromat drzew, zwłaszcza iglastych, ma niebywale silne działanie bakteriobójcze.

Kolejny aspekt drzewoterapii to działanie poprzez zmysł słuchu. Delikatny szum drzew i szelest liści relaksują tak bardzo, że odruchowo zaczynamy wolniej i głębiej oddychać, a podwyższone ciśnienie (np. z powodu zdenerwowania) zaczyna wracać do prawidłowego poziomu. To dlatego po egzaminach lub stresujących rozmowach kwalifikacyjnych tak chętnie udajemy się do pobliskiego parku, by „odreagować” i uspokoić się.

Źródło, wp.pl > media >eden > Energia drzew.

MEDYCYNA NIEKONWENCJONALNA.

Kiedy zamierzamy korzystać z energii drzewa, sprawdzajmy dokładnie, czy jest zdrowe. Nie przytulajmy się do chorego ani tym bardziej umierającego. Tylko żywe drzewa mają wartości energetyczne. Iglaste są żywe cały rok, liściaste tylko od wiosny do jesieni.
Jak sprawdzić, czy działają na nas dobrze? – Liczy się pierwszy moment pobierania energii – wyjaśnia Zofia Telesińska. – Jeśli czujemy odprężenie, jest nam błogo lub po prostu przyjemnie – kontynuujmy terapię. Natomiast jeśli odczuwamy zbyt silny przepływ energii lub ból głowy, przenieśmy się gdzie indziej.

AKACJA - daje dużo energii, pomaga zebrać siły i napełnia ochotą do pracy. Polecana tym, którzy czują zniechęcenie, są osłabieni, zbyt długo się zastanawiają i przepuszczają dobre okazje.

BRZOZA - obdarza dobrym samopoczuciem, uspokaja i pociesza w kłopotach. Medytując w jej cieniu, poczujesz przypływ dobrych pomysłów i wyraźne rozbudzenie intuicji.

BUK- łagodzi napięcia i poprawia humor. Potrafi oczyścić z bólu po ciężkich przejściach i zasilić chęcią do życia. Uczy dystansu do świata.

DĄB - uosobienie sił witalnych. Aktywizuje, dodaje energii, wzmacnia psychikę. Polecany przy rekonwalescencji - przyspiesza powrót do zdrowia. Niezastąpiony dla przemęczonych nadmiarem obowiązków lub długotrwałą pracą.

JESION – dla przepracowanych, smutnych i zniechęconych. Poprawia nastrój i dodaje ochoty do rozpoczynania nowych przedsięwzięć lub kontynuowania szczególnie trudnych obowiązków.

KASZTANOWIEC – koi dolegliwości duszy w chwilach załamania, poprawia nastrój w depresji. Pomaga odnaleźć w sobie siłę do przezwyciężenia przeszkód, zwalczyć lęki i niepokoje.

LIPA – drzewo ochronne. Pomaga ukoić lęk o dom, rodzinę, bliskich. Rozjaśnia myśli, podnosi na duchu, pozwala poczuć siłę. Inspiruje, jest źródłem natchnienia. Odpręża, uspokaja. Pod lipą można pisać wiersze, raporty i scenariusze.

Źródło. poradnikzdrowie.pl

pozdrawiam, Mikesz.
Data: Sro Gru 03, 2008 8:07 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 263

Zobacz cały wątek

Cytat: Teraz np. rozglądamy się za jakimś dobrym sprzedawca sadzonek starych odmian drzewek owocowych


Data: Sro Mar 12, 2008 8:52 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 262
Wyświetleń 3412

Zobacz cały wątek

Weigelo-na temat opryków drzewek owocowych mozesz poczytac sobie w dziale"Drzewa i krzewy owocowe" temat-'zabiegi pielęgnacyjne w sadzie"
Data: Nie Mar 25, 2007 11:26 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 98
Wyświetleń 1977